Kamieniołom Kopulak

Kamieniołom Kopulak w Suchedniowie to miejsce, które wygląda jakby ktoś wyciął fragment Marsa i przeniósł go w sam środek świętokrzyskich lasów. Czerwone skały i rdzawa woda tworzą krajobraz na tyle niezwykły, że trudno uwierzyć, iż stoi się godzinę drogi od Kielc. To czynne wyrobisko piaskowca, które przez większość roku można zwiedzać na własną rękę, choć wymaga to krótkiego spaceru leśną drogą i odrobiny rozwagi.

Kamieniołom Kopulak
26-130 Suchedniów
★ 4.8
Kamieniołom Kopulak w Suchedniowie to niezwykłe miejsce, które zachwyca swoją nieziemską urodą. Czerwone skały i rdzawa woda tworzą surrealistyczny krajobraz, który wydaje się być z innej planety. To czynne wyrobisko piaskowca, które warto zobaczyć na własne oczy, spacerując po malowniczych leśnych ścieżkach.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • nieziemski krajobraz jak z Marsa
  • unikalne ślady pradawnych gadów
  • czynne wydobycie piaskowca
  • spektakularne widoki z góry
  • łatwy dostęp przez leśne ścieżki

Dlaczego skały są czerwone jak na Marsie

Kolor to pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy. Piaskowce w Kopulaku mają barwę od brunatnej przez czerwoną aż po wiśniową, a wszystko przez tlenki żelaza i minerały ciężkie w składzie skały. To osadowa formacja z dolnego triasu, czyli ma ponad 240 milionów lat. Gdy kamieniołom jest zalany wodą – a zwykle jest – cała niecka mieni się pomarańczowo-czerwonym odcieniem, który wygląda kompletnie nierealnie.

Wydobywany tu piaskowiec nie jest tylko ciekawostką geologiczną. Z tego samego surowca wykonano między innymi postument pomnika Chopina w Łazienkach Królewskich czy dolne partie elewacji klasztoru na kieleckiej Karczówce. Materiał nadaje się na płyty chodnikowe, krawężniki i wykładziny, więc kamieniołom wciąż pracuje – kilka razy w roku prowadzona jest tu działalność wydobywcza.

W skałach Kopulaka odkryto autentyczne ślady pradawnych płazów i gadów z okresu triasu, w tym archozaurów – przodków dinozaurów. Te tropy powstały, gdy teren był tropikalną rzeką.

Co zobaczysz na miejscu

Kamieniołom leży w szczytowej partii góry, w rozległym kompleksie leśnym. Samo wyrobisko jest otoczone monumentalnymi blokami skalnymi – wielkimi, poocinanymi prostopadłościanami piaskowca, które wyglądają jak zabawki olbrzyma porzucone między drzewami. Wejście do środka jest utrudnione, a tabliczka ostrzegawcza stanowczo odradza kąpiel. Pod powierzchnią wody kryją się ostre skały i pozostałości po pracy górniczej, więc pomysł ochłodzenia się odpada.

Ale wcale nie trzeba schodzić na dno, żeby zobaczyć najlepsze. Wokół kamieniołomu prowadzi wydeptana ścieżka, która pozwala obejść całe wyrobisko dookoła. Widoki z linii lasu, z góry, są równie spektakularne – może nawet bardziej, bo stamtąd widać całą kompozycję kolorów i kształtów. Między blokami skalnymi i drzewami można bezpiecznie zerkać na czerwoną nieckę i robić zdjęcia, które wyglądają jak z innej planety.

Jak dojechać do Kopulaka

Kamieniołom znajduje się kilka kilometrów na północny wschód od centrum Suchedniowa. Najlepiej kierować się ulicą Langiewicza – miejscowi nazywają ten rejon Kleszczynami. Z Langiewicza trzeba skręcić w lewo w ulicę Szeroką i jechać niespełna dwa kilometry na północ. Kluczowym punktem jest posesja numer 69 na Langiewicza – tam skręca się w stronę lasu na drogę prowadzącą prosto do celu.

Droga leśna kończy się przy szlabanie. Tam można zaparkować bezpłatnie na poboczu i dalej iść pieszo – to tylko około 10 minut przyjemnego spaceru przez las. Nie ma tu żadnych opłat ani bramek, choć warto pamiętać, że to teren kopalni i wchodzi się na własną odpowiedzialność.

Dla kogo jest to miejsce

Kopulak spodoba się przede wszystkim lubiącym nietypowe krajobrazy i kolorowe jeziorka. To doskonały cel na krótką, kilkukilometrową wycieczkę z Suchedniowa – wystarczy popołudnie. Miłośnicy geologii znajdą tu fascynujące formacje skalne i ślady prehistorycznego życia. Fotografie z tego miejsca wyglądają naprawdę nieziemsko, więc osoby polujące na ciekawe kadry będą zadowolone.

Rodziny z małymi dziećmi powinny zachować ostrożność. Teren jest nierówny, pełen bloków skalnych i urwisk, więc małe dzieci trzeba mieć na oku. Nie ma tu żadnej infrastruktury – ani toalet, ani ławek, ani punktu gastronomicznego. To surowe, dzikie miejsce, które wymaga odrobiny kondycji i zdrowego rozsądku.

Niedaleko Kopulaka, około kilkadziesiąt minut leśnego spaceru dalej na północ, znajdują się Oczy Ziemi – dawny kamieniołom Gębura z urządzoną wiatą, miejscem ogniskowym i niewielkim jeziorem.

Ile czasu przeznaczyć na wizytę

Sam spacer z parkingu do kamieniołomu i z powrotem to kwadrans w jedną stronę. Obejście wyrobiska dookoła i podziwianie widoków zajmie kolejne pół godziny do godziny, w zależności od tego, ile czasu poświęci się na robienie zdjęć i eksplorację okolicy. Razem z dojazdem i krótkim postojem warto zarezerwować sobie dwie do trzech godzin.

Jeśli planuje się połączyć Kopulak z wizytą w Oczach Ziemi, należy doliczyć jeszcze godzinę lub dwie – wtedy wychodzi całkiem przyjemny dzień w terenie.

Praktyczne informacje

Ceny: Wstęp bezpłatny. Parking przy szlabanie również darmowy.

Godziny otwarcia: Kamieniołom jest dostępny przez cały rok, choć kilka razy w roku prowadzona jest w nim działalność wydobywcza. Warto sprawdzić przed wyjazdem, czy akurat nie trwają prace – wtedy teren może być zamknięty. W pozostałych okresach można zwiedzać bez ograniczeń, na własną odpowiedzialność.

Dojazd: Samochodem z Suchedniowa ulicą Langiewicza, następnie w lewo w Szeroką. Parking przy szlabanie leśnym, dalej około 10 minut pieszo. Dojazd komunikacją publiczną: pociąg do stacji Suchedniów, stamtąd kilkukilometrowy spacer (można też złapać lokalny autobus w stronę Bugaju).

Co zabrać: Wygodne buty na nierówny teren, wodę (brak punktów gastronomicznych), aparat lub telefon do zdjęć. Latem warto mieć coś na komary.

Bezpieczeństwo: Nie wchodzić do wody, nie wspinać się na niestabilne bloki skalne. Teren jest nierówny i miejscami stromy – zachować ostrożność, szczególnie z dziećmi.

Nie możesz przegapić